Silnik elektryczny do łodzi i poszukiwanie drogi

silnik elektryczny do łodzi

Nikt z nas nie chciałby się raczej zgubić w lesie. Jednak przez własna nieuwagę mi się taka sytuacja przytrafiła. Razem z koleżanką wybrałyśmy się na wędkowanie. Niedaleko nas znajdowało się ogromne jezioro, jednak żadna z nas nigdy tam nie była.

Wzięliśmy silnik elektryczny do łodzi

silnik elektryczny do łodziUznaliśmy, ze pogoda nam sprzyja, więc czemu by nie spróbować. Wzięliśmy zatem łódkę i silnik elektryczny do łodzi. Zapakowałyśmy nasze wędki i resztę sprzętu i ruszyłyśmy w drogę. Później postanowiłyśmy się rozdzielić na jeziorze. Jedna z nas popłynie w lewo, a druga w prawo i będziemy szukać ławicy ryb. Przydatna będzie wtedy echosonda wędkarska. Jak uda się nam coś namierzyć to damy sobie znać przez baofeng. Jednak tak zakręciłam się w śledzeniu ławicy ryb, że straciłam orientację w terenie. Nie widziałam Martyny, bo jezioro miało dużo „zakrętów”. Popłynęłam kawałek w każdą stronę, jednak nic to nie dało. Na dodatek tego baofeng się zepsuł i nie wiedziałam jak mam dać jej znać o tym gdzie jestem. W końcu zdecydowałam się dopłynąć do brzegu i tam poszukać punktu orientacyjnego. Niewiele mi to dało, ale w końcu moja komórka miała zasięg i mogłyśmy się skontaktować. Ona też nie wiedziała dokładnie gdzie dopłynęła, więc trochę nam zeszło zanim się znalazłyśmy.

Dobrze, ze jednak na końcu wszystko dobrze się skończyło. Następnym razem na pewno nie będziemy się rozdzielać i dalej mogłyśmy kontynuować nasze wędkowanie, ale tym razem na jednej łódce. Tym razem wszystko się udało i się nie zgubiłyśmy. Dobrze jest pamiętać o bezpieczeństwie.